Zastanawiałaś się kiedyś, co myśli kobieta, która dowiaduje się, że zostanie matką bliźniaków? Hurra, bliźnięta podwójne szczęście, czy też podwójny stres i dwa razy mniej snu? Najpierw przychodzi radość z ogromnego szczęścia, jakim jest bycie mamą dwójki dzieci, czy może strach przed tym, jak sobie ze wszystkim poradzi? A może jedno i drugie jednocześnie…?

O tym, jak to jest być mamą bliźniąt nie będę opowiadać z własnego doświadczenia, bo takowego nie posiadam. Jednak z rozmów mam, które miały to szczęście, wynika, że bycie mamą bliźniąt nie jest wcale aż tak trudne, choć jak wszystko, ma dwie strony medalu.

Bliźnięta podwójne szczęście, czyli trudny początek

Trudne są zwłaszcza początki. Mama jednego noworodka ma pełne ręce roboty, a mama dwóch ma jej dwa razy więcej. Najważniejsze, by jak najszybciej zaakceptować, że na świecie pojawi się nie jedno, a dwoje dzieci, oswoić się z sytuacją i znaleźć jej zalety. Pozytywne myślenie plus dobra organizacja to najlepszy sposób na sprostanie trudnemu zadaniu.

(Nie)synchronizować

Tutaj zdania są podzielone. Jedni twierdzą, że najlepiej jest zsynchronizować maluchy, czyli karmić je i usypiać zawsze o tej samej porze, inni, że każde z bliźniąt powinno być traktowane indywidualnie. Zarówno jedna metoda, jak i druga ma swoje wady i zalety.

Bliźnięta zsynchronizowane

Jeśli dzieci są zsynchronizowane, znaczy to, że mają jednakowy czas karmienia, kąpieli, drzemek i spacerów. Dzięki temu mama może wygospodarować trochę czasu dla siebie, na zaplanowane prace domowe, czy wydarzenie takie jak wizyta u lekarza. Problem polega na tym, że zsynchronizowanie bliźniąt nie jest takie proste i wymaga od rodziców niezwykle dużo cierpliwości i konsekwencji w działaniu.

Bliźnięta niezsynchronizowane

Dzieci śpią i wykazują większą aktywność w różnych porach dnia. Niekiedy jest to naprzemienne. Jedno z nich śpi, drugie w tym właśnie czasie bawi się swoimi rączkami lub domaga się karmienia. Sytuacja taka sprawia, że dzieciom niezsynchronizowanym trzeba poświęcić znacznie więcej czasu. Zajmując się przez cały dzień na przemian to jednym dzieckiem, to drugim trudno znaleźć czas na wykonywanie obowiązków domowych lub odpoczynek. Zaletą tej sytuacji jest natomiast to, że w czasie, gdy jedno z dzieci śpi, rodzić może poświęcić całą swoją uwagę drugiemu.

Biorąc pod uwagę wszystkie wady i zalety obu metod, wiele mam decyduje się jednak na ujednolicenie rytmu dnia maluchów, by wygospodarować nieco czasu również na inne czynności. Jak twierdzą mamy, zsynchronizowane malce wcale nie cierpią wtedy z powodu zbyt skąpego kontaktu z mamą. Odpowiednia organizacja zajęć w ciągu dnia pozwala poświęcić dzieciom odpowiednio dużo czasu. A zatem zdecydowanie można powiedzieć, że bliźnięta to podwójne szczęście.

Ocena

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge